O mnie
 
ekonomista, prowadzi własną firmę doradczą "JJ Consulting"
 


Najnowsze komentarze
 
2015-05-25 12:11
gdptax do wpisu:
CIepla woda
Do Pańskich wątpliwości dodaję swoje. Ale pytanie jest głębsze, dlaczego my jako zbiorowość[...]
 
2015-02-12 11:56
wispawel12 do wpisu:
Zapasy pompują nam wzrost
Uległeś wypadkowi?Doznałeś obrażeń?Nie czekaj zgłoś się już dziś!!!Przyjmujemy zgłoszenia od[...]
 
2014-08-17 14:25
tatar001 do wpisu:
Mój krótki mail do Jarosława Gowina
Również nie widzę szansy na euro w Polsce, przynajmniej przez najbliższe kilka(naście) lat.
 



 Oceń wpis
   

Nie ulega wątpliwości, że uzgodniony na szczeblu politycznym program szybkiego wejścia do strefy euro mógłby stać się kotwicą dla zdrowej polityki gospodarczej. Taka kotwica byłaby Polsce bardzo potrzebna w warunkach kryzysu o zasięgu globalnym i wielkiej związanej z tym niepewności i braku zaufania na rynkach finansowych. Uzgodnienie podstawowych kroków na drodze do euro oznacza bowiem konieczność utrzymania w ryzach deficytu budżetowego, długu publicznego, inflacji; wymaga też ograniczenia potrzeb pożyczkowych państwa dla zachowania relatywnie niskiego poziomu rynkowych stóp procentowych. Jest to dla inwestorów rzecz zrozumiała, która przekłada się na niższą wycenę ryzyka.

Stąd już sama tylko zapowiedź zgody polityków na zmianę prawa, niezbędną dla spełnienia kryterium zbieżności legislacyjnej, spowodowałaby umocnienie złotego. Zmniejszyłaby się też niepokojąco duża, bo blisko 30-procentowa zmienność na rynku walutowym. Stabilizacja notowań złotego byłaby następstwem przekonania, że w najbliższym czasie polityka makroekonomiczna podporządkowana zostanie bezwzględnie konieczności spełnenia kryteriów nominalnej konwergencji. Podobnie korzystnie wpłynęłoby to na ceny uzyskiwane przez rząd na rynku długu.

Stałoby się tak, pomimo tego, że przygotowania do wejścia do mechanizmu ERM2 nie przesądzają przecież jeszcze o samej dacie przeprowadzenia zmiany reżimu kursowego. Ten termin nadal zależałby od warunków rynkowych, które powinny zwiększać prawdopodobieństwo podołania próbie kryteriów nominalnej konwergencji, wymaganych dla uchylenie derogacji w sprawie euro. Dla inwestorów miałoby jednak znaczenie już samo uchylenie ryzyka politycznego towarzyszacego dotąd stale niespełnionemu kryterium zbieżności legislacyjnej.

Jest jasne, że wiarygodny dla uczestników rynku program wejścia do strefy euro wymaga zgody politycznej i ścisłej współpracy merytorycznej wszystkich ośrodków władzy w Polsce. Nie da się przekonać inwestorów, że polityka gospodarcza będzie zakotwiczona na szybkiej implementacji euro, nie uzyskując akceptacji programu przez rząd, Narodowy Bank Polski, Radę Polityki Pieniężnej, Parlament i ośrodek prezydencki. Nie da się też bez tego rozpocząć poważnych negocjacji z EBC i KE. Dlatego wszystkie ośrodki władzy w Polsce powinny dążyć do zawarcia kompromisu w kwestii euro opartego na pewnym minimalnym konsensie.

Taki konsens – jak się wydaje - mógłby być zbudowany wokół zgody na zmianę Konstytucji, ustawy o NBP i BFG w punktach wskazanych przez Komisję Europejską w ostatnim „Raporcie o konwergencji” z maja 2008 roku. Taka zgoda nie przesądzając jeszcze wcale o samym terminie dokonania niezbędnych zmian, ani tym bardziej o dacie wejścia do ERM2, otworzyłaby zarazem drogę do wiarygodnego uruchomienia wszystkich procedur przygotowawczych, usuwając ryzyko polityczne, towarzyszące niepewności wokół zmiany Konstytucji. W wycenie polskich aktywów pozostałoby jedynie nieusuwalne ryzyko ekonomiczne.

Konsens polityczny na tym minimalnym poziomie bez wątpienia poprawiłby sentyment inwestorów wobec Polski. Zlikwidowane zostałoby jedno z podstawowych ogniw chaosu i nieklarowności, co do kierunków polityki gospodarczej, jakim pozostają sprzeczne sygnały na temat euro wysyłane dziś przez różne ośrodki władzy w Polsce.

Jeśli w tych burzliwych czasach ktoś jest w stanie wskazać lepszą kotwicę dla odpowiedzialnej polityki gospodarczej, cieszącej się zaufaniem inwestorów, a zarazem opartej na minimalnym niezbędnym zakresie politycznego kompromisu w kraju - niech to zrobi.

2009-02-23 18:21
gospodarka, blogi ekspertów euro, kotwica, konsens Komentarze (10)