O mnie
 
ekonomista, prowadzi własną firmę doradczą "JJ Consulting"
 


Najnowsze komentarze
 
2015-05-25 12:11
gdptax do wpisu:
CIepla woda
Do Pańskich wątpliwości dodaję swoje. Ale pytanie jest głębsze, dlaczego my jako zbiorowość[...]
 
2015-02-12 11:56
wispawel12 do wpisu:
Zapasy pompują nam wzrost
Uległeś wypadkowi?Doznałeś obrażeń?Nie czekaj zgłoś się już dziś!!!Przyjmujemy zgłoszenia od[...]
 
2014-08-17 14:25
tatar001 do wpisu:
Mój krótki mail do Jarosława Gowina
Również nie widzę szansy na euro w Polsce, przynajmniej przez najbliższe kilka(naście) lat.
 



 Oceń wpis
   

  

I.              PROBLEMY NATURY PRAWNEJ

  

1.                 1. Niekonstytucyjność umorzenia obligacji?

Kwestia charakteru środków zgromadzonych w OFE jest fundamentem, na jakim opierają się rządowe propozycje zmian w systemie emerytalnym, w tym przede wszystkim odebranie funduszom części obligacyjnej portfela (a precyzyjniej 51,5% aktywów).

Oto, jak tę kwestię traktował ustawodawca i rząd w roku 1997, przedkładając projekt ustawy o organizacji i funkcjonowaniu OFE (druk sejmowy 2297, str. 11 uzasadnienia):

Z pełną świadomością dokonano wyboru konstrukcji prawnej funduszu emerytalnego, jako osoby prawnej. Koncepcja taka gwarantuje większe bezpieczeństwo aktywów funduszu niż koncepcja funduszu emerytalnego jako masy majątkowej. Koncepcja funduszu jako masy majątkowej rodziłaby szereg wątpliwości, które występują obecnie w związku z funkcjonowaniem funduszy powierniczych. Wątpliwości te rodzą się przede wszystkim co do tego, kto jest właścicielem masy majątkowej oraz jak wygląda kwestia odpowiedzialności funduszu jako masy majątkowej. Nie ma takich wątpliwości przy przyjęciu, ze fundusz emerytalny jest osobą prawną. Takie rozwiązanie pozwala bowiem na jednoznaczne uznanie, że właścicielem aktywów pochodzących ze składek członków jest fundusz emerytalny, a tym samym jest możliwe dokładne określenie, kto za co odpowiada”.

A oto, jak kwestię widzi obecny rząd w projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z określeniem zasad wypłaty emerytur ze środków zgromadzonych w OFE (projekt z 09.10.13, uzasadnienie str. 11).

Po stwierdzeniu, że „nie można uznać, że środki zgromadzone na rachunku członka OFE są własnością ubezpieczonego” mamy następujący passus:

Nie można także przyjąć, że właścicielem tych środków jest otwarty fundusz emerytalny. Co prawda składki wpłacane do funduszu, nabyte za nie lub w związku z nimi prawa i pożytki z tych praw stanowią jego aktywa, zaś sam fundusz posiada osobowość prawną, jednakże na gruncie przepisów ustawowych , jak również orzecznictwa sądowego, należy przychylić się do stanowiska o publiczno-prawnym charakterze środków zgromadzonych w OFE”.

Kwestia własności, fundamentalna dla funkcjonowania demokratycznego państwa prawa, nie może zależeć od dowolnej interpretacji prawa przez ustawodawcę. Sytuacja, w której podmioty posiadające osobowość prawną raz są, a raz nie są właścicielem aktywów, w zależności od tego, jak chce to widzieć administracja, stoi w jaskrawej sprzeczności z zasadami poszanowania kontraktów, na których posadzone jest demokratyczne państwo prawa. 

     Artykuł 95.1 obowiązującej wciąż ustawy o finansach publicznych wyraźnie stanowi:

Skarbowy papier wartościowy jest papierem wartościowym, w którym Skarb Państwa stwierdza, że jest dłużnikiem właściciela takiego papieru i zobowiązuje się wobec niego do spełnienia określonego świadczenia, które może mieć charakter pieniężny lub niepieniężny”.

Przy czym o zobowiązaniach niepieniężnych jest mowa wyłącznie w kontekście emisji SPW przez innego niż MF ministra, działającego w porozumieniu z MF. Charakter pieniężny mają zaś zobowiązania podjęte przez samego MF.

Dodatkowo ust. 6 tegoż artykułu stwierdza:

Skarb Państwa odpowiada całym majątkiem za zobowiązania wynikające z wyemitowanych lub wystawionych skarbowych papierów wartościowych”.

 

W świetle obowiązującego prawa nie może nastąpić coś takiego, jak umorzenie obligacji bez ich wcześniejszego wykupu za pieniądze. Umorzenie bez ekwiwalentu pieniężnego wymagałoby najpierw takiej zmiany ustawy o finansach publicznych, która by taki krok umożliwiała. Aktualna ustawa z pewnością tego nie przewiduje. Ale taka zmiana prawa mogłaby również zostać uznana za niekonstytucyjną.

SPW w portfelu OFE są ich własnością. Zostały nabyte za pieniądze. Nie można OFE pozbawić ich aktywów stanowiących o wartości jednostki uczestnictwa bez wykupu obligacji gwarantowanych przez SP.

 

2.      2. Czy można jednak skonsolidować dług po przeniesieniu portfela obligacji z OFE do ZUS bez ich umarzania?

Sprawa jest wątpliwa. Taki dług bowiem z całą pewnością nie znika. Bez wykupu lub umorzenia obligacji pozostaje przy tym wciąż kwestia należnych kuponów płaconych posiadaczom obligacji w terminach i na zasadach ustalonych przez emitenta.

3. Czy można zabronić funduszom emerytalnym inwestowania w SPW?

Kwestia ustawowego zakazu nabywania SPW przez prywatne fundusze emerytalne, a mowa tu nie tylko o zakazie dotyczącym krajowych, ale też zagranicznych obligacji i innych instrumentów gwarantowanych przez państwo, stoi w sprzeczności z funkcjami, jakie wypełniać mają fundusze emerytalne. Pozbawienie ich prawa inwestowania w najbardziej bezpieczne aktywa wystawia je na ryzyko dużej zmienności. Ustawodawca chce tym samym uczynić z obligatoryjnych funduszy emerytalnych fundusze inwestycyjne podwyższonego ryzyka. Zwraca na to uwagę w swej opinii także NBP.

Fundusze działające na tej zasadzie zostaną zamknięte przez polityków przy pierwszej zapaści na rynku finansowym, która może zepchnąć wycenę jednostek uczestnictwa poniżej ich wartości nominalnej.

ożu      4. Czy można uśrednić procentowy udział obligacji w portfelu?

Dużo wątpliwości budzi zasada uśrednienia do 51,5% procentowego udziału SPW w portfelach OFE na koniec 2012 roku, stanowiąca podstawę dla obligatoryjnych transferów do ZUS. Oznacza to przymus sprzedaży innych aktywów dla tych funduszy, które nie miały w portfelu aż tylu obligacji, ile wynikałoby z uśrednienia rachunku. Przypomnijmy: celem OFE jest powiększanie wartości jednostki uczestnictwa. Taka forsowna sprzedaż aktywów stoi w jaskrawej sprzeczności z tą zasadą.

 

5.                  5. ESA 2010 i konsekwencje nowej metodologii dla SFP po zmianach w OFE

„Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE), ustanawiające zrewidowany system rachunków narodowych i regionalnych ESA 2010” zostało uchwalone przez Parlament Europejski 22 kwietnia 2013; podpisane 21 maja 2013; opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE 26 czerwca 2013; weszło w życie 16 lipca 2013 roku. Przepisy tego aktu wiążą w całości wszystkie kraje członkowskie Unii. Nowy system rachunków narodowych i regionalnych ESA 2010 ma być stopniowo wprowadzany w statystyce unijnej. Zgodnie z artykułem 5 Rozporządzenia zasady ESA 2010 zostaną zastosowane obligatoryjnie po raz pierwszy do danych przekazywanych przez kraje UE do Eurostatu po 1 września 2014 roku.

Najważniejsze zmiany w metodologii rachunków narodowych (RN) polegają na obowiązku szacowania i publikacji w statystykach krajowych z częstotliwością co 3 lata, w tablicach uzupełniających do RN, wielkości zobowiązań emerytalnych w części zakwalifikowanej do SFP. Jest to temat bezpośrednio nas interesujący, bo przeniesienie portfela obligacyjnego z OFE do ZUS oznacza właśnie zmianę ich kwalifikacji.

Płatności ryczałtowe”, tak zakwalifikowana może być przez Eurostat taka operacja, powinny zostać ujęte w szacunkach państwowego długu publicznego. Pierwsza prezentacja tablic uzupełniających, o charakterze dobrowolnym, dotyczyć ma już szacunków za rok 2012 (czyli ma zostać pokazana w tym roku); druga – o charakterze już obligatoryjnym – dotyczyć ma danych przekazywanych po 1 września 2014, czyli ukaże się w wynikach RN w roku 2015.

Operacja na OFE nie będzie mogła mieć wpływu na saldo sektora finansów publicznych. Zgodnie z nowymi zasadami szacowania rachunków narodowych (ESA 2010) przesuniecie obligacji do ZUS i zapisanie zobowiązań z tego tytułu na kontach ubezpieczonych potraktowane zostanie przez Eurostat jako płatność ryczałtowa nie mająca wpływu na saldo zobowiązań/należności sektora w roku, w którym taka płatność zostaje zrealizowana. Eurostat nie uzna jednorazowej nadwyżki w wyniku sektora z tytułu przejęcia przez sektor publiczny obligacyjnej części portfela OFE w roku 2014.

  Poprzez forsowane rozwiązania rząd chce zagwarantować sobie umorzenie co najmniej 120 mld PLN obligacji. Ma to zredukować dług publiczny o ok. 8-9 proc. PKB zgodnie z krajową metodologią liczenia długu. Tyle, że w świetle zmian w metodologii unijnej implementowanych w ESA 2010 taka redukcja nie jest wcale pewna. Kwestia wpływu na PDP konwersji outright liabilities (obligacji) na contingent liabilities (zobowiązania państwowego systemu emerytalnego) będzie dopiero badana przez Eurostat.

Kwestia wpływu proponowanych zmian w systemie emerytalnym na stan finansów publicznych (deficyt sektora, państwowy dług publiczny), widziana przez pryzmat zaktualizowanej i już obowiązującej statystyki rachunków narodowych (ESA 2010) nie została poruszona, ani w samym projekcie rządowym, ani też w uzasadnieniu do niego.

 

II.            KONSEKWENCJE RYNKOWE PROPONOWANYCH ROZWIĄZAŃ

 

1.     Giełda

Konsekwencje dla rynku akcji dadzą o sobie znać w krótkim i dłuższym okresie. Jesteśmy zdania, że zaproponowane przez rząd zasady obejścia się z istniejącymi zasobami i strumieniami przyszłych składek, stawiają poważny znak zapytania przy trwałości drugiego filara systemu emerytalnego, opartego na kapitalizacji składek.

Łatwo oszacować, że nawet przy 70% zdeterminowanych, którzy podejmą wysiłek pozostania w drugim filarze kapitałowym, począwszy od roku 2028 OFE przestaną być nabywcami netto akcji. Innymi słowy: w związku z działaniem mechanizmu „suwaka” zmuszającego OFE do przekazywania na konta w ZUS aktywów ubezpieczonych, więcej akcji byłoby przez fundusze emerytalne sprzedawane niż kupowane. Uwiąd OFE w dłuższym okresie jest więc nieunikniony. A będzie oczywiście tym szybszy, im mniej osób podejmie wysiłek konieczny dla pozostawienia ok. 15% swojej emerytury w rękach prywatnych podmiotów na 10 lat przed osiągnieciem wieku emerytalnego. Mechanizm „suwaka” będzie systematycznie osłabiał OFE.

To rozwiązanie nie jest żadną „realną weryfikacją siły giełdy”, jak czasem słyszymy. Nawet przy umiarkowanie negatywnym scenariuszu, w okresie kilku najbliższych lat OFE nie będą miały noża na gardle w kwestii sprzedaży akcji, bo wciąż więcej będą dostawać ze składek niż zmuszone będą oddawać za sprawą „suwaka”. Efekt ujemnego napływu netto składek jest jednak tylko kwestią czasu. Podobnie jak zmiany struktury akcyjnego portfela, skąd wyrzucane będą spółki bardziej ryzykowne i mniej płynne, jak również te, w stosunku do których przekroczony zostanie przez Fundusz maksymalny możliwy poziom zaangażowania (5% aktywów). Skokowy wzrost udziału akcji w portfelach OFE z niespełna 41 do ponad 76%, jaki musi być następstwem przekazania do ZUS obligacji, wystawia Fundusze na olbrzymie ryzyko zmienności, którego żaden zarządzający nie będzie chciał podjąć. Zasada inwestowania minimum 75% aktywów OFE w akcje krajowe w naturalny sposób zwiększa takie ryzyko.

 

2.       Rynek długu państwowego

OFE, ze swoim 12% udziałem w rynku SPW, są w deklaracjach werbalnych przedstawicieli rządu wyraźnie marginalizowane. „To nieistotni gracze” – słyszymy. Czyżby? Kuriozalny – nie tylko w naszym odczuciu, ale też na przykład zdaniem NBP - zakaz inwestowania przez OFE w SPW zmienia nie tylko podmiotową strukturę inwestorów na rynku FI, przesuwając ją jeszcze bardziej w kierunku nierezydentów. Zmienić też musi duration długu, ponieważ zagranica wyraźnie preferuje krótki, a nie – jak OFE - długi koniec krzywej.

Ryzykowne jest twierdzenie, że mniejsze emisje SPW, wynik mniejszych potrzeb pożyczkowych wynikających z konieczności wyrównywania ZUS ubytku składki kierowanej do OFE, korzystnie wpłyną na ceny obligacji. Fundusze zagraniczne inwestujące w polskie obligacje, po wyeliminowaniu z rynku OFE, muszą przekalkulować ryzyko zasadniczo mniejszej płynności. I będą za to oczekiwać stosownej premii. Może się więc okazać, że mniejszy rynek długu okaże się dla rządu trudniejszy i droższy, a dla inwestorów bardziej zmienny.

Bez OFE rynek SPW w Polsce skurczy się o ok. 20%. Polskie obligacje obecne są w globalnych ważonych kapitałowo indeksach rynku FI. Są wśród nich, między innymi, tak istotne dla inwestorów, jak: Citigroup World Government Bond Index (WGBI), z wagą Polski 0,55%; Barclays Global Aggegate Index (GAI), z naszą wagą 0,28%.

Do tych indeksów globalnych benchmarkują się fundusze inwestujące w papiery poszczególnych krajów. Kiedy waga jakiegoś kraju w indeksie spada - następuje sprzedaż równoważąca portfel do nowych wag w benchmarku. Skoro w skali globalnej do 2 największych indeksów WGBI i GAI benchmarkują się fundusze z kapitalizacją ok. 2 bln USD, to przy aktualnych wagach Polski w tych indeksach oznacza to zaangażowanie na poziomie ok. 16,5 mld USD.

Po 20% redukcji, odpowiadającej takiemu samemu spadkowi wagi Polski w indeksach globalnych, daje to konieczność wyrzucenia z portfeli przez fundusze w stosunkowo krótkim czasie polskich obligacji wartych ok. 3,0-3,5 mld USD.

Efekt dostosowaniem wagi do nowych poziomów kapitalizacji rynku po wyeliminowaniu OFE z rynku SPW będzie więc w krótkim okresie bez wątpienia negatywny dla rynku długu państwowego. W długim okresie w ślad za mniejszymi podażami podąży też mniejszy popyt wynikający ze zmiany wag w indeksach globalnych. Nie widać więc żadnego pozytywnego wpływu zmian w funkcjonowaniu OFE na rynek PDP.

 

3.     Nieunikniony powrót do zdefiniowanego świadczenia

Marginalizacja OFE nie będzie jeszcze wcale ostatnim akordem zmian w fundamentach reformy emerytalnej z 1999 roku.

Istotą tej reformy było przejście od systemu zdefiniowanego świadczenia do systemu zdefiniowanej składki. Świadczenia emerytalne miały być zdywersyfikowane i odpowiadające wielkości zainwestowanego lub waloryzowanego kapitału. System w 1 filarze miał z definicji równoważyć w przyszłości strumień świadczeń ze strumieniem składek. Ale tak nie jest. I filar bilansuje się przy stopie zastąpienia 25 proc.. Zasady waloryzacji kont emerytalnych w ZUS zostały zmienione w roku 2002 po realnym spadku przypisu składki (na indeksację większym z dwóch wskaźników: przypisem składki lub inflacją) i dotychczas pozostają niezmienione, choć przekreśla to regułę zrównoważenia systemu wpisaną w pierwotną wersję reformy. Przekazanie 5 proc. naszych składek na subkonta w ZUS i proponowane tu zasady waloryzacji, plus obietnica ich dziedziczenie, powtórzone teraz w odniesieniu do zasobów przeniesionych z OFE do ZUS - generują koszty, które pokrywać będą musiały i tak dodatkowe emisje długu w przyszłości. Dochodzi do tego jeszcze utrudniająca zbilansowanie systemu zasada indeksacji kwartalnej. W rzeczywistości przy niezmienionych regułach indeksacji, po wprowadzeniu rozwiązań proponowanych przez rząd skumulowany dług może wzrosnąć, a nie spaść.

Możemy być pewni, że już wkrótce, jakiś kolejny rząd zdecyduje o porzuceniu zasady zdefiniowanej składki na rzecz powrotu do zdefiniowanego świadczenia. I to dopiero będzie koniec „poprawiania reformy”, zapoczątkowanej w cieniu kryzysu finansów publicznych w roku 2010.

Taka logika rozwoju wydarzeń wydaje się nieunikniona. Świadczenia emerytalne będą musiały być coraz niższe i początkowo coraz bardziej zależeć będą od decyzji politycznych, czyli od reguł waloryzacji konta i licznych subkont, jakimi obrastają zapisy elektroniczne w ZUS. Do pewnego momentu politycy będą w tych nic ich nie kosztujących na krótką metę darowiznach bardzo hojni. Ale rachunek dla generacji przyszłych podatników będzie coraz wyższy. System świadczeń socjalnych generuje permanentny deficyt między zebranymi składkami, a wypłacanymi świadczeniami. System ZUS, pierwszy filar, który miał się po reformie zbilansować w okresie 30 lat, pozostanie niezbilansowany, bo zakłócają go zmiany zasad waloryzacji składek i dorzucanie coraz nowych – jeszcze hojniej waloryzowanych – subkont oraz wprowadzenie tu zasad dziedziczenia.

Kłopoty z długiem generowanym przez system emerytalny oraz niski poziom emerytur sprawią, że już w niezbyt odległej przyszłości pojawią się zyskujące poklask głosy o powrocie do systemu zdefiniowanego świadczenia. Destrukcja zreformowanego po 1999 roku systemu emerytalnego zostanie tym samym zakończona.

 

III.           WNIOSKI I REKOMENDACJE

 

Zrekapitulujmy, co wiemy o następstwach  drugiego, po 2010 roku, etapu zmian w OFE proponowanych przez rząd PO-PSL? Otóż, wiemy, że:

·         poprzez forsowane rozwiązania rząd chce zagwarantować sobie umorzenie co najmniej 140 mld PLN obligacji. Ma to zredukować dług publiczny o ok. 8-9 proc. PKB zgodnie z krajową metodologią liczenia długu. Tyle, że w świetle zmian w metodologii unijnej implementowanych w ESA 2010 taka redukcja nie jest wcale pewna. Kwestia wpływu na PDP konwersji outright liabilities (the bonds) na contingent liabilities (the state pension promises) będzie dopiero badana przez Eurostat;

·         na cenę emitowanych przez rząd obligacji oraz na zmienność rynku FI wpływać będzie nie tylko mniejsza podaż, ale też mniejsza płynność rynku (dostosowania wag polskich obligacji w globalnych indeksach rynku długu), spadek duration długu i wzrost udziału nierezydentów w rynku SPW;

·         operacja na OFE nie będzie mogła mieć wpływu na saldo sektora finansów publicznych. Zgodnie z nowymi zasadami szacowania rachunków narodowych (ESA 2010) przesuniecie obligacji do ZUS i zapisanie zobowiązań z tego tytułu na kontach ubezpieczonych potraktowane zostanie jako płatność ryczałtowa nie mająca wpływu na saldo zobowiązań/należności sektora w roku, w którym taka płatność zostaje zrealizowana. Eurostat nie uzna jednorazowej nadwyżki w wyniku sektora z tytułu przejęcia przez sektor publiczny obligacyjnej części portfela OFE w roku 2014;   

·         w ramach międzygeneracyjnego przesunięcia obciążeń kwotą obciętą z długu teraz, zwiększoną o stosowną waloryzację i zasady dziedziczenia, obciążone zostaną przyszłe pokolenia. Zwiększy to niezbilansowanie 1 filara systemu emerytalnego w długim okresie;

·         czekają nas kilkuletnie perturbacje na rynku kapitałowym, z pierwszą kulminacją już w połowie 2014;

·         uwiąd OFE, trwający od kilku do kilkunastu lat, jest nieunikniony;

·         po tym okresie ostro wzrasta ryzyko powrotu do systemu zdefiniowanego świadczenia w systemie emerytalnym.

 

Krytyczne opinie na temat projektu rządowego zmian w systemie emerytalnym wyraziły instytucje publiczne, prywatne, ekonomiści i prawnicy. Propozycje rządowe obciążone są dużym ryzykiem legislacyjno-ekonomicznym. Tych głosów nie da się zlekceważyć. Widać też jednak, że uwzględnienie najbardziej istotnych z nich, niwelując ryzyko prawno-ekonomiczne, kompletnie zarazem zmieniłoby projekt rządowy, w tym ograniczyłoby pozytywny wpływ proponowanych przez rząd zmian na saldo SFP i PDP w roku 2014 (zgodnie z metodologią krajową). Problem polega na tym, że te pozytywne skutki zmian na finanse publiczne zostały już ujęte w projekcie przyszłorocznego budżetu.

Stawia to w trudnej sytuacji zarówno rząd, jak i Prezydenta. Rząd utwardzać się musi w stanowisku odrzucającym najważniejsze zmiany sugerowane w toku konsultacji. Prezydent wetując ustawę w kształcie zbliżonym do przedłożenia rządowego zmusiłby rząd do zmiany projektu przyszłorocznego budżetu; a nie wetując jej przyjąłby na siebie ryzyko niekonstytucyjności ustawy, czego jako strażnik konstytucji robić nie może.

Sądzę, że poza niewielkimi korektami rząd nie wprowadzi istotnych zmian do swego projektu. W tej sytuacji, biorąc pod uwagę istotne ograniczenia czasowe możliwe są tylko dwa wyjścia:

  •  albo Prezydent ustawę podpisze, a następnie skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego, odciążając się od ryzyka niekonstytucyjności rozwiązań forsowanych przez rząd. Pozytywny werdykt TK o ustawie rządowej zamknąłby dyskusję o aspektach legislacyjnych, choć nie zlikwidowałby wątpliwości natury ekonomicznej. Werdykt dla rządu negatywny pociągnąłby za sobą upadek gabinetu, wcześniejsze wybory i funkcjonowanie państwa w oparciu o prowizorium budżetowe.
  • albo też rząd wycofa projekt zmian w funkcjonowaniu OFE, proponując z zamian całkowite zawieszenie przekazywania składek do OFE w okresie najbliższych 3 lat (ewidencjonowanie ich na subkontach ZUS według poprawionych zasad waloryzacji i bez dziedziczenia); szybki projekt wypłaty emerytur kapitałowych według zasad zbliżonych do projektu prof. prof. Wiśniewskiego i Otto; szybką ścieżkę legislacyjną dla projektu nowelizacji ustawy o finansach publicznych wprowadzającą nową regułę wydatkową, co jest ważne z uwagi na istotne ryzyko przekroczenia przez dług publiczny 55% PKB.

Zarazem do końca kadencji rząd zobowiązać się powinien do przedłożenia takiego projektu zmian w funkcjonowaniu OFE, który wyeliminowałby ryzyka prawno-ekonomiczne łączące się z forsowanym dotychczas rozwiązaniem, a zarazem skupiałby się nie tylko na poprawie stanu finansów publicznych w krótkim czasie, ale też na domknięciu luk w bilansowaniu 1 filara, zwiększeniu efektywności filara kapitałowego, istotnych zachętach podatkowych w III filarze i  podniesieniu stopy zastąpienia w świadczeniach emerytalnych.

Dyskusja na ten temat trwa już wystarczająco długo, a argumenty w niej przytaczane są na tyle dobrze udokumentowane, że mamy prawo oczekiwać wreszcie dobrego projektu zmian w powszechnym systemie emerytalnym, który mógłby być przyjęty w warunkach konsensu polityczno-społecznego.  

 

2013-11-06 13:59
gospodarka, blogi ekspertów rząd, ustawa, ofe Komentarze (2)

Komentarze

2013-11-08 22:37:30 | *.*.*.* | Arecki1
Re: O RZĄDOWYCH PLANACH WOBEC OFE (OSTATNI AKORD) [1]
Ruszyć strach, nie ruszyć strach, nie zazdroszczę rządzącym skomentuj
2014-01-20 00:46:29 | *.*.*.* | ofedlaciebie
Może ma ktoś maszynę do podróży w czasie ;) skomentuj